Ładowanie strony…

Miasto kolorów i Słońca

Dni zapoznania z Walencją

Tak niedawno temu będąc w Krakowie, każde z nas oczekiwało dnia w którym poznamy Walencję. Każde z osobna, z różnej wielkości bagażem doświadczeń rozpoczęło swoją przygodę w mieście które jest pełne Słońca. Osobiście chciałbym więcej korzystać z takich wyjazdów, ponieważ były super profesjonalne i pozwoliły mi poszerzyć wachlarz umiejętności które zabrałem ze sobą.

Pracowałem w restauracji „Honoo japanese grill by Tastem”, która powstała z zamiłowania właściciela restauracji do kraju kwitnącej wiśni. Jest to nietypowe połączenie kuchni Hiszpańskiej z Japońską. Jestem pod bardzo dużym wrażeniem umiejętności kucharzy z którymi współpracowałem. Najbardziej podobała mi się ich kreatywność i z tygodnia na tydzień rosła coraz bardziej. W międzyczasie mieliśmy też zajęcia w szkole Altaviana z naszym szefem kuchni – Nacho. Tydzień za tygodniem poznawaliśmy coraz więcej potraw lokalnych oraz z innych regionów Hiszpanii. Była to też okazja poznania sposobu prowadzenia serwisu kuchennego w innym kraju. Dla każdego z nas to nowe doświadczenie. Osoby niepracujące na kuchni w zespole rozpoczynają kurs gotowania, który może być początkiem drogi zawodowej w gastronomii bądź też w prowadzeniu własnego biznesu ponieważ nauki nie ograniczały się tylko do gotowania.

Kreatywność tutejszych kucharzy nie zna granic

Metody, które wykorzystuje się tutaj, są również spotykane w Polsce, jednak dostęp do produktów oferowanych przez Hiszpanię jest tak ogromny! Zaczynając od świeżych owoców morza oraz mięsa po warzywa uprawiane cały rok powoduje, że kreatywność tutejszych kucharzy nie zna granic. Jestem bardzo zadowolony z wszystkiego co mogłem nauczyć się w trakcie każdego tygodnia.  Dużo radości też przyniosły mi podróże po całym mieście. Nie raz w grupie spędzaliśmy dużo czasu na poznawaniu miasta. Decydując się na wyjazd do Walencji miałem też bliżej do każdego innego miasta w pięknej Hiszpanii.

Wyprawa do Madrytu

Wybrałem się wraz z towarzyszką do Madrytu. Droga do Madrytu ma bardzo dużo krajobrazowych odcinków. Ziemie uprawne są tu w kolorze cynamonu. Cudowny widok na park w mieście Cuenca zaparł nam dech w piersiach! W Cuenca znajduje się również malowniczy kamieniołom, który przecinają wiadukty kolejowe. Jest to większe miasto, które warto odwiedzić spędzając czas w Hiszpanii . Większość czasu spędziliśmy na rowerach, w Madrycie jak i ogólnie w Hiszpanii drogi rowerowe są bardzo dobrze rozbudowane ułatwiając dostęp do bardziej odległych miejsc. Bardzo podobał mi się park Casa de Campo gdzie nie brakuje atrakcji związanych z kulturą Madrytu jak i historią . Każdemu z nas przydał się bardzo ten wyjazd , możliwości na rozwój tu nie brakuje , niestety czasu na wszystko jest mało dlatego trzeba czerpać z pobytu w Walencji najwięcej jak można ! Będę tęsknił za zachodami słońca nad morzem oraz nocnym życiem miasta . Wracam pełen energii i wiedzy którą z pewnością wykorzystam w swoim życiu . Dziękuję Walencjo i do zobaczenia !

Marzenia się spełniają z kuchnią hiszpańską, czyli praktyki w restauracji z gwiazdką Michelin

Madryt – stolica Hiszpanii, a także stolica najważniejszych wydarzeń związanych z kuchnią hiszpańską.

20170503_164731

Trafiając na projekt „Gotuj po hiszpańsku” nie spodziewałem się, że moje marzenia związane z gastronomią mogą się spełnić. „EL POBLET” czyli jedna z trzech gwiazdkowych restauracji w Walencji okazała się być miejscem moich praktyk.

20170411_122149
Kuchnia robi ogromne wrażenie, obsługuje dwie restauracje, jedna z nich to „Vuelve Carolina” posiadająca oznaczenie „widelców” Michelin, a druga to wspomniane powyżej „EL POBLET„. Brzmi chaotycznie, jednak obie kuchnie – ciepła i zimna, są świetnie zorganizowane. Dania serwowane tam trzymają najwyższy poziomie, z którym w Polsce do tej pory się nie spotkałem.

130489_7922.gl

W dniach 2-4 maja w Madrycie odbyła się kolacja, gdzie mogliśmy pochwalić się daniami naszej kuchni. Jako jedyny z praktykantów dostałem propozycję wyjazdu i reprezentowania „EL POBLET” na tym wydarzeniu.

20170502_184503

Do stolicy Hiszpanii udaliśmy się w 14 osób (7 kucharzy i 7 osób obsługujących gości). Na miejsce dotarliśmy dopiero późnym wieczorem zatem przygotowania zaczęły się rankiem następnego dnia. Na start, zaczęliśmy od marynowania ryb, porcjowaniu produktów, np: kulki z makaronu ryżowego. Następnie nastąpiła ogólna organizacja i przygotowania do wieczoru.

20170503_102853  20170503_104311  20170503_123705

W przerwie mogliśmy podziwiać uroki Madrytu. Oczywiście nie obyło się bez tak zwanego „Pit-stopu” co pozwoliło uzupełnić nam brakujące płyny.

20170503_134929

Kolacja w Bolsa de Madrid, czyli w budynku Giełdy Papierów Wartościowych w Madrycie

Jest głównym rynkiem giełdowym w Hiszpanii.

20170503_165012

Po raz pierwszy miejsce kolacji zobaczyliśmy około godziny 16, ponieważ przygotowania do niej trwały w innym miejscu.

20170503_164931 20170503_165343 20170503_165409 20170503_200300

20170503_165611

 

Na początku spotkaliśmy się z właścicielem restauracji Quique Dacosta, który ma na swoim koncie 4 gwiazdek Michelin. Quique Dacosta zarysował nam ogólny plan wieczoru, po czym chef kuchni przydzielił nam stanowiska i wyznaczył zadania.

20170503_170532

Wydawka rozpoczęła się o godzinie 21. Muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mieliśmy do obsłużenia około 200 gości, w związku z czym na spokojnie zaczęliśmy przygotowywać aperitif i przystawki.

20170503_205304  20170503_215831

Po chwili przerwy zabraliśmy się za danie główne.

20170503_180445

20170503_224226

Mocno zdziwił mnie fakt, że na miejscu dysponowaliśmy czymś w rodzaju „podgrzewanej szafy”. Mimo braku pełnego wyposażenia dania wyszły perfekcyjnie.

Nie mieliśmy chwili wytchnienia- czas na deser! Jak przy każdym daniu, cała załoga ręce na pokład i do roboty.

20170503_232525

20170503_235401

Po wydaniu kolacji, właściciel podziękował nam za dobrze wykonana pracę. Powiedział, że wszystko wyszło zgodnie z jego oczekiwaniami.

20170504_003914

Po posprzątaniu zasłużyliśmy na odpoczynek. Wspólnie w polowych warunkach zjedliśmy posiłek, a następnie udaliśmy się podziwiać piękno Madrytu.

20170504_014847 20170504_014850 20170504_015352 20170504_011044