Ładowanie strony...

Paella Valenciana dawniej i dziś

  Pochodzenie Paella ?

Paella jest potrawą hiszpańską wywodzącą się z Walencji występuje w licznych odmianach.
opiera się na ryżu z dodatkiem szafranu, podsmażanym oraz gotowanym na metalowej patelni z dwoma uchwytami. Podawana jako danie główne, najczęściej obiadowe, gdyż jest ona zbyt ciężkostrawna na wieczorny posiłek. Paelle spożywa się bezpośrednio z naczynia w którym ją przygotowano.
Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „patella” co znaczy metalowe naczynie służące rzymianom do obrzędów religijnych. Początkowo danie spożywane było przez robotników, którzy jadali gotowany ryż podczas przerwy w pracy.
 
 
  Niedzielna tradycja według przepisu świętego
Paella niedzielna, zgodnie z tradycją, przygotowywana jest tego samego dnia przez mężczyznę. Spożywa się ją wspólnie całą rodziną.
Powinna ona zawierać tylko świeże oraz oryginalne składniki. Jak twierdzą Hiszpanie ,,la paella no es arroz con cosas” (paella to nie jest ryż z innymi rzeczami) dlatego też muszą znaleźć się następujące składniki:
duża, biała fasola podobna do pięknego jasia, pomidory,zielona płaska fasola, mięso z kurczaka oraz królika, sól, oliwa, ryż, woda i szafran, który często zastępuje się colorante ze względów ekonomicznych.

Tradycyjnie używa się tylko wymienionych powyżej składników, natomiast często dodaje się ślimaki, karczochy, paprykę. Nie pogarsza to smaku paelli, lecz narusza święty przepis.
  Restauracja La Maritima
W restauracji La Maritima paelle robi się w odmienny sposób. Gdy wywar z mięsa fasoli białej oraz zielonej jest gotowy, obie fasole wyrzuca się i dodaje nowe tuż przed końcem. Takie działanie ma na celu wzbogacić aromat fasoli w wywarze, a jednocześnie fasole obecne w paelli są pełne smaku oraz nie tracą koloru.

Składniki powinny pochodzić z Walencji. Doskonałym przykładem przestrzegania tejże zasady jest firma Astroc, która w 2006 roku przygotowała tradycyjną paelle w Nowym Jorku dla 20 000 biesiadników. Organizator uznał, że dla zachowania oryginalnego smaku wszystkie produkty powinny pochodzić z Walencjii.
Wówczas przywieziono do Nowego Jorku:
4143 l wody
247 l oliwy
270 kg przecieru pomidorowego
240 kg białej fasoli
1000 kg zielonej płaskiej fasoli
przyprawy
1520 kg ryżu.
jedynym składnikiem, którego nie udało się przewieźć było surowe mięso
 
   Prezentacja potrawy w holu restauracji
   
 
  Ciekawostki

Cytryna

Do paelli dodawane są cząstki cytryny. Zasada głosi, że przed wyciśnięciem cytryny na paelle należy poinformować pozostałych jedzących.

Przypalony ryż

dobrze przygotowana paella powinna charakteryzować się brązową warstwą, mocno przypieczonego ryżu (nazywa się to „socarraet”- spalony). Nie należy porównywać do przypalonego ryżu. Zeskrobanie socarret do ostatniego ziarna jest punktem honoru.

Ciekawostką jest „wikipaella” w której znajdują się przepisy, informacje oraz lista miejsc serwujących paelle.

 
  Największa Paella w historii
W 1992 roku w Walencji stworzono największą paelle, która składała się z:
1000 l oliwy
6250 kg kurczaka
2600 kg królika
1000 kg pomidorów
12000 l wody
5 kg papryki słodkiej
1 kg szafranu

2 kg rozmarynu
150 kg soli
1000 kg karczochów
5000 kg ryżu
400 kg kaczki
1600 kg białej fasoli
2400 kg zielonej fasoli
 
 
 
Artykuł Paella Valenciana dawniej i dziś pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

Nasze wrażenia z Walencji

 
Uroki Walencji
Z pewnością można powiedzieć, że nasze wrażenia z Walencji są bardzo pozytywne. Monumentalne kamienice przy Plaça de l’Ajuntament, urocza starówka, gigantyczna katedra czy park w dawnym korycie rzeki Turii to sztandarowe miejsca, które należy odwiedzić. Warto także udać się do Mercat Central, największej tego typu hali na świecie, nawet jeśli nie zamierzamy nic kupować. Mimo sporej ilości zabytków, Walencja nie jest miastem typowo turystycznym, w przeciwieństwie do Barcelony czy Toledo. My traktujemy to jako plus: ceny nie są wygórowane, nie ma aż takich kolejek, a w komunikacji miejskiej można bezproblemowo usiąść.
 

Prev
1of2
Next

Hiszpania tętniąca życiem
Hiszpanie i Hiszpanki to specyficzny naród. Głośny, uwielbiający zabawę, spotkania z przyjaciółmi, otwarty na innych. Mimo stereotypów nie są leniwi, a wręcz przeciwnie, pracują dużo i ciężko. I teraz pojawia się pytanie: Jak łączą długie godziny pracy z bogatym życiem towarzyskim? Odpowiedź jest prosta, śpią po sześć-siedem godzin dziennie, a podczas sjesty wychodzą ze znajomymi zjeść wspólny posiłek. Jest to bardzo popularne wśród tutejszych. Knajpy są otwarte od rana do późnych godzin nocnych i, co ciekawe, cały czas są pełne.
Innym, popularnym sposobem na spędzenie wieczoru jest rodzinne wyjście na horchatę (orxata de xufa), czyli na typowy walencki napój wytwarzany z bulw cibory jadalnej, wody i cukru. Napój ten jest serwowany na zimno i doskonale gasi pragnienie w upalne dni, których w Walencji nie brakuje. Do horchaty hiszpanie zazwyczaj zamawiają słodkie bułki – tomet (z czekoladą) i fartons (z lukrem). Razem z naszym nauczycielem hiszpańskiego (Dżewo) mieliśmy okazję odwiedzić jedną z najbardziej popularnych horchaterii w okolicach Walencji – Horchateria Daniel, znajdującą się w miejscowości Alboraya. Przy okazji zwiedziliśmy pobliskie pola, na których uprawia się, między innymi, ciborę jadalną. Wodę do pól doprowadza rozbudowany system irygacyjny rzeki Turii, który zarządzany jest przez Trybunał Wodny w Walencji – najstarszą instytucję wymiaru sprawiedliwości w Europie.
Walencja pod lupą

Co lubimy odwiedzać?
Tak, jak wspomnieliśmy na początku, miejscem wartym odwiedzenia jest Mercat Central. Znajdziemy tu niesamowity wybór produktów. Od owoców morza, przez dziesiątki rodzajów mięs, setki stoisk z warzywami i owocami, a nawet restauracje. Można tu znaleźć prawie wszystko. Sama hala imponuje rozmachem, zdobieniami i bogactwem wnętrza. Nie jest trudno, spędzić tu wiele czasu. Jedyną wadę są godziny otwarcia, hala zamyka się o piętnastej, a w niedziele jest nieczynna. Przy naszym trybie pracy jedyny dzień, kiedy możemy odwiedzić Mercat, jest poniedziałek.
 

Artykuł Nasze wrażenia z Walencji pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

Spacerując w Walencji…

Czyli jak wykorzystać wolny czas
Spacerując w Walencji odkryliśmy piękną architekturę, która jest ozdobą miasta… nie w sposób by nie oczarowała. Oto miejsca, które są warte uwagi, zatrzymania się i poznania historii miasta.
Katedra La Seu de Valencia
Symbol Walencji – katedra La Seu de Valencia i Mare de Déu dels Desemparats (Bazylika Matki Boskiej Bezbronnych/Opuszczonych). Jest to jedna z najciekawszych  budowli gotyckich w Walencji, wyróżniająca się piękną architekturą, łącząca wiele wcześniejszych i późniejszych stylów.

Ciekawe jest to, że od początku istnienia miasta czyli 138 r p. n. e, zawsze, w tym samym miejscu znajdowała się świątynia. Na początku była to świątynia rzymska poświęcona bogini Dianie lub Jupiterowi. Na ruinach świątyni wybudowano meczet a następnie w 1238 r. położono kamień węgielny pod budowę katedry. Patrząc na katedrę z zewnątrz najbardziej rzuca się w oczy 70- metrowa dzwonnica. Wspinając się na samą górę można podziwiać panoramę Walencji. Z katedrą sąsiaduje barokowa bazylika Mare de Déu dels Desemparats, która stoi na dawnym rzymskim forum. Jest pierwszym kościołem, którego nie zbudowano na fundamentach wcześniejszych świątyń. Do wnętrza katedry prowadzą  wejścia przez trzy portale, Puerta del Palau (najstarsze wejście w stylu romańskim), Puerta de los Apóstoles i Puerta Ferros.
Kaplica św. Kielicha (Capilla del Santo Cáliz)

Najsłynniejsza z katedralnych kaplic, wykonana w stylu gotyckim. Kaplica przynosi katedrze światową sławę, ponieważ znajduję się w niej Święty Graal, ten sam z którego Chrystus pił wino, podczas ostatniej wieczerzy. Najpopularniejsza legenda o losach Świętego Graala łączy go właśnie z Walencją. Do Hiszpanii kielich miał trafić w III wieku za pośrednictwem św. Wawrzyńca. Do 1399 roku był on strzeżony przez mnichów w różnych klasztorach w Aragonii (n.p. w Monasterio de San Juan de la Peña).
Następnym miejscem jego „pobytu” była kaplica pałacu w Saragossie, skąd miał ostatecznie trafić  do Walencji w 1436 roku za sprawą króla Alfonsa V Aragońskiego. W rzeczywistości było to po prostu gliniane naczynie a badania naukowe potwierdziły, że istnieje duże prawdopodobieństwo zrobienia go w I wieku, w regionie znajdującym się na terytorium Izraela (czyli w czasach i miejscu, w którym żył Jezus. Dziś w katedrze stoi czara z oszlifowanego agatu na alabastrowej podstawie zdobionej kamieniami szlachetnymi.
Sąd Wodny
W każdy czwartek, równo o 12:00 w południe pod Puerta de los Apóstoles odbywa się „sąd wodny”- instytucja powołana przez króla Jaime I w średniowieczu. Ośmiu delegatów reprezentujących osiem kanałów rozprowadzających wodę,  rozstrzyga sprawy związane z nawadnianiem pól i dba o sprawiedliwy podział wody, ponieważ rolnictwo w okolicach Walencji uzależnione jest od doprowadzania wody z kanałów irygacyjnych.
Obrady prowadzone są w języku Walenckim i mają charakter ustny, bez udziału prawników i sporządzania dokumentów procesowych. Wyroki trybunału są nieodwołalne. Trybunał Wodny został wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Na Plaza de la Virgen znajduje się też fontanna symbolizująca rzekę Turię i jej osiem kanałów nawadniających.

Artykuł Spacerując w Walencji… pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

To już miesiąc pobytu w Walencji!!

Czas szybko płynie w Walencji
Minął już miesiąc odkąd zaczął się projekt „Gotuj po hiszpańsku” w Hiszpanii. Nawet nie wiem, kiedy to tak szybko zleciało. Czas płynie, a my musimy go wykorzystać jak najlepiej. Choć do tej pory nie wychodziłam za często, ale jak już wyszłam mogłam zobaczyć, jak tu ludzie żyją i jak wygląda miasto Dzięki temu, że biorę udział w tym projekcie, mogłam nauczyć się wielu rzeczy i skosztować nowych potraw, m. in. owoców morza, których smaku byłam bardzo ciekawa.
Uczę się dużo
Na praktykach, na które chodzę, poznałam sposób przygotowania paella’i   (typowe danie w Walencji) od podstaw i mogłam sama zacząć je przyrządzać. Miałam okazje zobaczyć jak się przygotowuje i smaży kalmary (nawet mi smakowały).
Chociaż początki nie były łatwe ze względu na tęsknotę za rodziną i przyjaciółmi, to mogłam poznać nowych ludzi i nawiązać kontakty, z czego się bardzo cieszę.

 
Artykuł To już miesiąc pobytu w Walencji!! pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

Warsztaty kuchni hiszpańskiej w ramach projektu „Gotuj po hiszpańsku”

Nasza szkoła w Walencji i szef kuchni
Uczestnicząc w projekcie Gotuj po Hiszpańsku robimy wpisy na blogu. Ten wpis dotyczy tego, co dał nam sam projekt, w związku z tym opiszemy, jak wyglądają zajęcia w naszej szkole: Centro Superior Hosteleria Mediterraeno.
Naszym nauczycielem jest Pau, który pracował wcześniej w wielu restauracjach w Hiszpanii, między innymi w 3 gwiazdowej restauracji Quique Dacosta. Ma on bardzo szeroką wiedzę na temat tutejszej kuchni, którą skrupulatnie stara się nam przekazać.
Jak wyglądają warsztaty kuchni hiszpańskiej
Same zajęcia są bardzo ciekawe. Na początku odbywały się z dużo większą częstotliwością, przez pierwszy tydzień gotowaliśmy codziennie, aby przed rozpoczęciem praktyk w restauracjach, gdzie poszerzamy naszą wiedzę, poznać nieco bliżej kuchnię hiszpańską.

Obecnie w szkole bywamy 2 razy w tygodniu, raz na zajęciach kuchni hiszpańskiej, potem mamy język hiszpański, i raz tylko na lekcjach językowych.
Na początku warsztatów kuchni hiszpańskiej, Pau przedstawia dania, które będziemy tworzyć, opisuje wszystkie receptury i składniki. Następnie jesteśmy dzieleni na grupy, czasem gotujemy w trójkach, czwórkach, częściej w parach. Jeżeli chodzi o formę wydania, tutaj mamy możliwość przedstawienia naszej wizji na talerzu. Pau na koniec daje wskazówki i ocenia walory smakowe.
Co najbardziej nam się podoba na warsztatach kulinarnych
Podsumowując: wynosimy stąd bardzo dużą wiedzę na temat kuchni walenckiej, bardzo dużo dań jest związanych stricte tylko z tym regionem, nie są spotykane w żadnej innej części Hiszpanii. Bardzo nam się podoba to, że mamy możliwość poznania lokalnej kuchni, z której tutejsi ludzie są bardzo dumni. Sam fakt, że możemy dowolnie prezentować talerze i również urozmaicać potrawy o nasze pomysły bardzo pobudza naszą kreatywność. Na pewno również wiele dają nam lekcje języka hiszpańskiego, dzięki którym dużo łatwiej jest nam się zaadaptować do życia codziennego na praktykach w restauracjach w Hiszpanii, do których dostaliśmy przydział.

 
Artykuł Warsztaty kuchni hiszpańskiej w ramach projektu „Gotuj po hiszpańsku” pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

Wycieczka do Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji

Wycieczka do muzeum
Dnia 27. 04. 17 r. poszliśmy całą grupą wraz z naszym nauczycielem-Ricardem do Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji w ramach lekcji języka hiszpańskiego.  Lekcja okazała się ciekawym doświadczeniem oraz oderwaniem od rutynowych zajęć.

Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji
jest w pierwszej dziesiątce muzeów odwiedzanych w Hiszpanii. Powstało obok Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych San Carlos w 1768 roku, a oficjalnie odłączyło się w 1913 roku i jest do tej pory niezależne.
 

 
Jest to miejsce, które zawiera galerię sztuki obejmującą rysunki, grafikę, rzeźby, znaleziska archeologiczne, czy fragmenty dekoracyjne. Zwiedzający mają okazję zobaczyć oryginalną, obszerną w dziełach sztuki, wystawę malarstwa. To właśnie w tym obiekcie w Walencji przechowywane są dzieła największych i najwybitniejszych hiszpańskich artystów. Są wśród nich prace El Greca, Joaquina Sorolli, Francisca Goi, Mariana Salvadora Maelli ,  Autoportret Velazqueza,  Madonna z dzieciątkiem Pinturicchia.
W muzeum tym można dodatkowo obejrzeć imponującą kolekcję sztuki Walencji, pochodzącą z XV wieku, która pozwala jeszcze bliżej poznać historię tego hiszpańskiego miasta.
 

Poza zwiedzaniem można przekąsić coś i napić się kawy w muzealnej kawiarni oraz odwiedzić bibliotekę muzealną .

Warto wspomnieć o tym, że to nie były nasze pierwsze zajęcia w terenie, Ricardo zawsze stara się urozmaicać nasze lekcje, żeby nauka była przyjemnością.  Czasami zdarzyło się odczuć nutkę rywalizacji lub zdobyć nagrodę, co jest dowodem na to, że pomimo wieku, można uczyć się nie tylko spędzając kilka godzin z nosem w książce, ale także przez zabawę.
 
Artykuł Wycieczka do Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

zakupy w Walencji – czyli co, gdzie i po ile

Mercadona
Miejsce, które odwiedzamy najczęściej aby zrobić zakupy to Mercadona. Jest to sklep ze wszystkimi potrzebnymi produktami od sera żółtego, ryb i owoców morza przez środki czystości po możliwość doładowania telefonu. Mercadona jest otwarta codziennie z wyjątkiem niedziel w godzinach od 9.00 do 21.30.
Warzywniak
Chociaż w Mercadonie są też owoce i warzywa, to często ciekawszą, a także tańszą możliwością jest odwiedzenie jednego z okolicznych sklepów z warzywami prowadzonych zazwyczaj przez hindusów. Sklepiki te otwarte są codziennie od 8.00 do 21-22, jednak wiele zależy od właściciela bo nieraz spotkaliśmy otwarte drzwi po 23.00.
Mercado Central
W celu zakupu owoców morza i ryb lepiej wybrać się do Mercado Central. To największy i najbardziej znany targ w Walencji. Oferta tamtejszych sprzedawców wprawi was w zachwyt już przy wejściu, a zagłębiając się w alejki między straganami będziecie odkrywać kolejne cuda. Znajdują się tam również kolorowe i aromatyczne przyprawy, orzechy, sery, wędliny i mięsa, wszystko świeże, pachnące i kuszące do zakupu. Drzwi Mercado otwierają się o 7.00, a zakupy można robić do 15.00 i tak przez cały tydzień poza niedzielą, kiedy odpoczywamy.
Port
Jeśli Mercado Central to nadal mało i chcecie kupić ryby lub owoce morza prosto z kutra, to rybacy w porcie przyjmą was z otwartymi rękoma. Zachęcamy do tej małej wycieczki. Siatka ryb to 5 euro, węgorze kosztują 8 euro. Pamiętać trzeba tylko, że ilość sprzedawanych tam towarów jest ograniczona, a sprzedaż odbywa się tylko w dni robocze od 16.00 do około 17.30.

Inne:

Fryzjer męski kosztuje 10, a damski 20 euro.
Ceny piw w knajpie zaczynają się od 1,5 euro do 4,5 w restauracjach.
Papierosy sprzedawane są za około 5 euro, liquid do e-papierosa też 5 euro za 10 ml, a sam papieros od 25 do 100 euro.
Szkła kontaktowe – komplet na miesiąc to 35 euro, a za 50 euro dostaniecie zestaw na 3 miesiące.
Telefon możecie doładować za 5, 10, 15 lub 20 euro, należy pamiętać aby po doładowaniu konta uruchomić pakiet na internet i dzwonienie, bo inaczej doładowane środki szybko się skończą.
Miesięczny koszt przejazdów komunikacją miejską to 45 euro.
Warto wiedzieć, że w niektórych restauracjach za tę samą rzecz zapłacicie inaczej w zależności od tego, gdzie usiądziecie. Siadając na zewnątrz, będziecie potrzebowali więcej gotówki. Obie ceny są podane w menu.

 

Artykuł zakupy w Walencji – czyli co, gdzie i po ile pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

Walencja od kuchni

Uroki Walencji
Walencja to bardzo ciekawe miasto, które nam bardzo przypadło do gustu. W mieście dużo się dzieje. Jest pełno placów na których ludzie spędzają miło czas przy muzyce i sztuce oraz smacznych przekąskach i napojach.  Nasze mieszkanie znajduje się blisko starego miasta, także atmosfera ta udziela się również nam, uczestnikom projektu.
Historia Walencji w skrócie
Walencja została założona w 138r p.n.e przez rzymskich żołnierzy.  Jest miastem bogatym kulturowo, gdzie przez setki lat mieszały się wpływy rzymskie, arabskie i  zachodnioeuropejskie. Jest to ważny ośrodek przemysłowy, finansowy i kulturalno-naukowy. Miasto ma status metropolii o znaczeniu globalnym. Flaga Walencji jest niemal identyczną kopią chorągwi przyznanej w 1238 roku miastu Walencji przez króla Aragonii Jakuba I Zdobywcę. Przyjęta 1 lipca 1982 roku.
 

 

Walencja oczami turysty
Miasto tętniące życiem. Miejscowi  znani są z zamiłowania do głośnych, czasami nieco szalonych fiest.  Ludzie przejawiają dużo radości i sympatii dla gości. Nie brakuje na ulicach i placach ulicznych grajków, orkiestr i artystów w przebraniach.  Proponujemy wędrówkę po starym mieście. To najlepszy sposób, by poznać  sekrety tej hiszpańskiej metropolii. Będzie to dość długi spacer, ale niezwykle ciekawy i zajmujący, na pewno nie będziecie się nudzić.

 
 
 
 
 
 
Na plaza de la Virgin kobiety i mężczyźni w tradycyjnych strojach z kwiatami.

Jednym z największych placów w Walencji jest Plaza de la Ayuntamiento, gdzie odbywają się różne święta i defilady.

W jedną z ostatnich niedziel było miało miejsce święto ryżu, gdzie można było skosztować oryginalnej  Paelli, czy dobrego miejscowego wina, wiele restauracji miało swoje stoiska. Ludzie bawili się rzucając się ryżem i tańczyli do późnych godzin, świetna zabawa! polecamy wszystkim!
Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji
 Królewska Akademia Sztuk Pięknych San Carlos znajduje się przy dawnej rzece Turia, niepodal naszego miejsca zamieszkania.
Akademia powstała na skutek petycji artystów walencjańskich do króla Ferdynanda VI, w której prosili o utworzenie akademii sztuki w ich regionie. Król wyraził zgodę i utworzona została Academia de Santa Bárbara, nazwana w ten sposób na cześć małżonki króla Marii Barbary Portugalskiej. Po śmierci króla szkoła upadła na skutek problemów fiansowych.
14 lutego 1768 r. akademia została przywrócona przez króla Karola III, ranga uczelni została podniesiona do Królewskiej Akademii Sztuki. Akademię na cześć króla nazwano Real Academia de las Tres Nobles Artes de San Carlos. Zbiory muzeum zawierają ważną kolekcję malarstwa, a w szczególności prace starych mistrzów. Kolekcja sztuki zawiera dzieła m.in. Joaquina Sorolli, Francisca Goi, Mariana Salvadora Maelli. Ważne dzieła to Autoportret Velazqueza, Madonna z dzieciątkiem Pinturicchia oraz kolekcja malarstwa gotyckiego z XIV i XV wieku.

Relacja z zajęć kuchni hiszpańskiej w naszej szkole Mediterráneo:
Na zajęciach pracujemy w grupach dwuosobowych i mamy zawsze co poniedziałek do przygotowania kilka potraw hiszpańskich. Zajęcia są bardzo ciekawe, prowadzi je Paul, nasz nauczyciel.  Czasem mamy dni kuchni polskiej, gdzie przed większą publicznością innych uczniów szkoły z Francji czy Hiszpanii przedstawiamy nasze narodowe potrawy.

Szarlotka Piotrka bardzo posmakowała Hiszpanom.
 
Warto brać udział w projekcie „Gotuj po hiszpańsku”, ponieważ uczymy się gotować ciekawe potrawy kuchni śródziemnomorskiej i mamy dużo fajnych inspiracji do dalszej pracy w gastronomii. Pobyt nasz jest w okresie świetnej pogody, na przełomie wiosny i lata, także nie brakuje nam energii do pracy i nauki.
Artykuł Walencja od kuchni pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

Zajęcia w ramach projektu „Gotuj po hiszpańsku”

Uczestnicząc w projekcie Gotuj po Hiszpańsku zobowiązaliśmy się do zrobienia 3 wpisów na blogu. Trzeci ma dotyczyć tego, co dał nam sam projekt, w związku z tym opiszemy, jak wyglądają zajęcia w naszej szkole: Centro Superior Hosteleria Mediterraeno.

Naszym nauczycielem jest Pau, który pracował wcześniej w wielu restauracjach w Hiszpanii, między innymi w 3 gwiazdowej Quique Dacosta Restaurante. Ma on bardzo szeroką wiedzę na temat tutejszej kuchni, którą skrupulatnie stara się nam przekazać.

Same zajęcia są bardzo ciekawe. Na początku odbywały się z dużo większą częstotliwością, przez pierwszy tydzień gotowaliśmy codziennie. Spowodowane to było tym, że nie mieliśmy jeszcze przydziału do naszych restauracji, gdzie poszerzamy naszą wiedzę.

Obecnie w szkole bywamy 2 razy w tygodniu, raz na kuchni, potem mamy hiszpański, i raz tylko na lekcjach językowych.

Pau na początku przedstawia dania, które będziemy tworzyć, opisuje wszystkie receptury i składniki.
Następnie jesteśmy dzieleni na grupy, czasem gotujemy w trójkach, czwórkach, częściej w parach.
Jeżeli chodzi o formę wydania, tutaj mamy możliwość przedstawienia naszej wizji na talerzu. Pau na koniec ocenia tylko walory smakowe.

Podsumowując: Wynosimy stąd bardzo dużą wiedzę na temat kuchni walenckiej, bardzo dużo dań jest związanych stricte tylko z tym regionem, nie są spotykane w żadnej innej części Hiszpanii. Bardzo nam się podoba to, że mamy możliwość poznania lokalnej kuchni, z której tutejsi ludzie są bardzo dumni. Sam fakt, że możemy dowolnie prezentować talerze i również urozmaicać potrawy o nasze pomysły bardzo pobudza naszą kreatywność. Na pewno również wiele dają nam lekcje języka, dzięki którym dużo łatwiej jest nam się zaadaptować do życia codziennego na praktykach w restauracjach, do których dostaliśmy przydział.

Kacper Marcin Dawid
Artykuł Zajęcia w ramach projektu „Gotuj po hiszpańsku” pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku

Marzenia się spełniają z kuchnią hiszpańską, czyli praktyki w restauracji z gwiazdką Michelin

Madryt – stolica Hiszpanii, a także stolica najważniejszych wydarzeń związanych z kuchnią hiszpańską.

Trafiając na projekt „Gotuj po hiszpańsku” nie spodziewałem się, że moje marzenia związane z gastronomią mogą się spełnić. „EL POBLET” czyli jedna z trzech gwiazdkowych restauracji w Walencji okazała się być miejscem moich praktyk.

Kuchnia robi ogromne wrażenie, obsługuje dwie restauracje, jedna z nich to „Vuelve Carolina” posiadająca oznaczenie „widelców” Michelin, a druga to wspomniane powyżej „EL POBLET”. Brzmi chaotycznie, jednak obie kuchnie – ciepła i zimna, są świetnie zorganizowane. Dania serwowane tam trzymają najwyższy poziomie, z którym w Polsce do tej pory się nie spotkałem.

W dniach 2-4 maja w Madrycie odbyła się kolacja, gdzie mogliśmy pochwalić się daniami naszej kuchni. Jako jedyny z praktykantów dostałem propozycję wyjazdu i reprezentowania „EL POBLET” na tym wydarzeniu.

Do stolicy Hiszpanii udaliśmy się w 14 osób (7 kucharzy i 7 osób obsługujących gości). Na miejsce dotarliśmy dopiero późnym wieczorem zatem przygotowania zaczęły się rankiem następnego dnia. Na start, zaczęliśmy od marynowania ryb, porcjowaniu produktów, np: kulki z makaronu ryżowego. Następnie nastąpiła ogólna organizacja i przygotowania do wieczoru.
    
W przerwie mogliśmy podziwiać uroki Madrytu. Oczywiście nie obyło się bez tak zwanego „Pit-stopu” co pozwoliło uzupełnić nam brakujące płyny.

Kolacja w Bolsa de Madrid, czyli w budynku Giełdy Papierów Wartościowych w Madrycie
Jest głównym rynkiem giełdowym w Hiszpanii.

Po raz pierwszy miejsce kolacji zobaczyliśmy około godziny 16, ponieważ przygotowania do niej trwały w innym miejscu.

Na początku spotkaliśmy się z właścicielem restauracji Quique Dacosta, który ma na swoim koncie 17 gwiazdek Michelin. Quique Dacosta zarysował nam ogólny plan wieczoru, po czym chef kuchni przydzielił nam stanowiska i wyznaczył zadania.

Wydawka rozpoczęła się o godzinie 21. Muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mieliśmy do obsłużenia około 200 gości, w związku z czym na spokojnie zaczęliśmy przygotowywać aperitif i przystawki.
  
Po chwili przerwy zabraliśmy się za danie główne.

Mocno zdziwił mnie fakt, że na miejscu dysponowaliśmy czymś w rodzaju „podgrzewanej szafy”. Mimo braku pełnego wyposażenia dania wyszły perfekcyjnie.
Nie mieliśmy chwili wytchnienia- czas na deser! Jak przy każdym daniu, cała załoga ręce na pokład i do roboty.

Po wydaniu kolacji, właściciel podziękował nam za dobrze wykonana pracę. Powiedział, że wszystko wyszło zgodnie z jego oczekiwaniami.

Po posprzątaniu zasłużyliśmy na odpoczynek. Wspólnie w polowych warunkach zjedliśmy posiłek, a następnie udaliśmy się podziwiać piękno Madrytu.

Artykuł Marzenia się spełniają z kuchnią hiszpańską, czyli praktyki w restauracji z gwiazdką Michelin pochodzi z serwisu Kuchnia hiszpańska – przepisy "Gotuj po hiszpańsku".
Source: blog gotuj po hiszpańsku